- Bunt?!?!?! - NiechNamNaWiekiKrólujeWasylNiezłomny - wymamrotał Naczelnik Hipodromu i skurczył się jeszcze bardziej. - Ależ skąd, Najjaśniejszy Panie! Ale my też mamy rodziny... Nasi synowie nie są oczywiście tak utalentowani jak Umiłowany Książę Igor, jednak nie powinni żyć jak hołota. Potrzebują źródeł stałych dochodów. Czyli odpowiednich stanowisk. Wasyl odstawił trzymaną nad głową ławę i znów usiadł na tronie. - Odpowiednich... Czyli tych z kategorii „lud płaci, król nie wymaga”? - Przenikliwość Waszej Wysokości słusznie jest nazywana legendarną. Nie chodzi wszak o to, aby nasi synowie harowali za marne grosze i jeszcze za coś odpowiadali. Wręcz przeciwnie. Ich pozycja powinna im zapewniać czas i środki na bezstresowe rozwijanie swoich zainteresowań...