- Ten zafajdany alfabeta rozwali nam system! - Drugi Wojewoda nawet nie zauważył, że wyrwał sobie sporą kępkę włosów z i tak niezbyt bujnej brody. - Zbiornik na wodę sobie zamontował... - Chciałeś chyba powiedzieć: analfabeta - Wielki Koniuszy poklepał kolegę po ramieniu. - Spokojna twoja potargana. Przewidziałem to i wprowadziliśmy mechanizmy zabezpieczające. Drugi Wojewoda milczał. I tylko patrzył. Koniuszy poczuł się nieco mniej pewnie. - To znaczy Najjaśniejszy Pan przewidział i wprowadził - poprawił się. - Ja tylko te mechanizmy wymyśliłem. Wojewoda nadal patrzył na niego i milczał. - Stało się dokładnie tak jak zapowiadał Jego Wysokość - Wielki Koniuszy był już całkiem zbity z tropu. - Plebs płacący daninę od głowy zaczął ukrywać potomstwo i należało wprowadzić opłaty naliczane według liczby wiader wody pobranej z królewskiego akweduktu. Tu zaproponowałem drobną modyfikację: ryczałtowe dziesięć dukatów dla wszystkich i symboliczny grosik dla tych, którzy w ciągu miesiąc...